sobota, 5 listopada 2016

Millicent na plaży

Czerwiec 2016


Miałam pomysł na piękną, letnią sesję dla Milki. Marzyła mi się długo. Niestety, jak tylko doszłam do plaży, (jakieś 2-3 kilometry) słońce się schowało.

Poczekałam.

Ustawiłam lalkę.

Poczekałam.

Jest! Słoneczko piękne!

Wyjęłam aparat.

Słońce za chmurami.

Poczekałam.

I uznałam, że to nie ma sensu i kredensu; zrobię sesję słoneczną bez słońca.

>Lucy Logic<



No i wyszło - co wyszło. 

Komentowanie zostawiam wam.





 Bo leżąc na plaży najlepiej się marzy!







Tutaj w kadr weszła różowa bluza.



Dużo się mówi o Sztumskich ściekach jeziorach, a o Sztumskiej plaży już nie. 
Więc ja - Sztumianka od 2007 (niedawno (jak z resztą pisałam) się wyprowadziłam. Teraz mieszkam w Toruniu.) się wypowiem :

-Brudna jak nie powiem co!

I wiem, że zaprzeczycie, ale uwierzcie: 

-Tam się nie da pływać!

Większość jeziora tomścieki, żeby było ładne i ,,czyste" dolewają tam farby.

Naprawdę!


Ale koniec narzekania, mamy zdjęcia do oglądania:





Millie wychyliła głowę by złapać pierwsze promienie lata.



Millicent: To jezioro rzeczywiście nie jest najczystsze...



Ale za to jak ładnie wygląda z tą farbą...



Idę z tąd...





Millicent (w myślach): Za czym ja tak biegnę?



Millicent (w myślach): Przecież nic tam nie ma...



Oczywiście, musiał mi ktoś wejść w kadr. ^_^

 

I znowu. ^_^





I słońce zniknęło...



Ale Millicent i tak promienieje...




 Bikini uszyłam z pomocą mamy sama...


Tylko dół wyszedł za duży, więc Millie ma spódnicę...



Nie wiedziałam, że to zdjęcie jest takie rozmazane...




Ach... jezioro...





Tutaj była lalka:


Pa,



pa,



pam...


Starałam się uchwycić te kaczki na środku...

 Ale nie wyszło...













Zamek z piasku! Czymże jest wyjście na plażę bez zamków?



Niczym...




 A zamek bez flagi?



Też niczym...







Aby nie być głodnym:



Ja:  Aaaaaa! Nie rzucaj we mnie piaskiem!



Millicent: Nie rzucam...

Piękny.
Millicent: Gdzie to poleciało?





Szczerze - zastanawiam się, jak  Millicent to zrobiła, że nie wypadły jej włosy po tej kąpieli w wodzie...

Ja: Millicent, wyjdź.
Millicent: Ja tak tylko usiądę...



Ja (z przerażeniem): Millicent! Miałaś tylko usiąść!



Ja: Wyjdź w tej chwili!


Millicent: Bul...Chwi... Bul..Chwileczkę!


Wyjmuję Millicent


Puść! Puść Nie masz serca!


Lalka wyjęta.




Do napisania!
Puca